Prawdziwy powód, dla którego Halle Berry wciąż widzi terapeutę

Prawdziwy powód, dla którego Halle Berry wciąż widzi terapeutę
Prawdziwy powód, dla którego Halle Berry wciąż widzi terapeutę
Anonim

Można śmiało powiedzieć, że Halle Berry ma chwilę. Ostatnio zagrała w dramacie Netflixa Bruised, filmie, który wyreżyserowała sama zdobywczyni Oscara.

Widać również, że Berry ponownie zagra swoją rolę w nadchodzącym filmie Johna Wicka 4. Oznacza to, że fani mogą zobaczyć, jak aktorka spędza więcej czasu na ekranie z gwiazdą franczyzy Keanu Reevesem.

Rzeczywiście, Berry pozostaje jedną z najbardziej utytułowanych gwiazd Hollywood. Ale fani mogą nie zdawać sobie sprawy, że Berry wciąż ma wiele do zrobienia w swoim życiu osobistym.

W rzeczywistości nawet niedawno wyznała, że do dziś spotyka się z terapeutą.

Halle Berry otwarcie mówi o poszukiwaniu terapii w przeszłości

Terapia nie jest dla Berry niczym nowym. W końcu aktorka chodzi na terapię odkąd pamięta.

„Podejmuję terapię w razie potrzeby, odkąd miałam prawdopodobnie dziesięć lat” – wyznała kiedyś podczas wywiadu dla Metro. W przeszłości mama Berry'ego czuła, że ma kłopoty w domu. A jak się okazuje, młoda gwiazda miała wiele do zrobienia.

„Mój ojciec był alkoholikiem i bardzo agresywny, a moja matka znała wartość zapewniania mi kontaktu z bezstronną osobą, z którą mogę porozmawiać, więc robiłem to przez całe życie, gdy czasy stają się stresujące”, ujawnił Berry. „To naprawdę pomaga mi radzić sobie z różnymi sprawami.”

Ale aktorka wciąż od czasu do czasu miała problemy. W końcu to wszystko było za dużo jak na kogoś tak młodego. „Naprawdę bardzo się staram nie wyrzucać swoich problemów na innych, a żeby to zrobić, staram się maskować złe rzeczy lub radzić sobie z nimi wewnętrznie” – powiedziała. „Wiesz, trzymaj brodę do góry, przybierz dzielną minę i po prostu idź dalej.”

Później Berry ujawniła, że po rozstaniu z byłym mężem Davidem Justicem doświadczyła depresji i problemów psychicznych. W tym momencie aktorka przyznała, że jest na swoim „najniższym z upadków”, tak bardzo, że nawet rozważała samookaleczenie.

„Zabrałem moje psy, poszedłem do garażu i usiadłem w samochodzie”, powiedział kiedyś Berry w wywiadzie, według Grazii. „Przez dwie lub trzy godziny po prostu płakałam i płakałam. Pomyślałem: „Nie mogę tego znieść”. Myślę, że to najsłabszy, jaki kiedykolwiek byłem w moim życiu. To właśnie zrobiło ze mną rozpad mojego małżeństwa.”

Po raz kolejny to terapia, o której Berry wierzyła, że ją uratowała. „Ludzie wciąż kojarzą terapię z szaleństwem. Ale myślę, że jesteś szalony, jeśli nie rozważysz skorzystania z pomocy dla siebie - aby nauczyć się narzędzi do radzenia sobie z problemami w twoim życiu”- wyjaśniła aktorka.

„Kiedy ludzie zobaczą, co to jest, a czego nie, ścigają się, aby wrócić. Otrzymują korzyści. Ale trudno jest skłonić ludzi do pierwszej sesji ze strachu.”

Oto dlaczego Halle Berry wciąż spotyka się z terapeutą

W ostatnich latach sytuacja firmy Berry z pewnością się poprawiła. Poza kwitnącą karierą została matką dwójki dzieci – córki Nahla z Gabrielem Aubrym i syna Maceo z byłym Oliverem Martinezem.

Po bardzo nagłośnionych walkach o opiekę nad dziećmi, Berry otrzymała wspólną opiekę nad swoimi dziećmi z obydwoma byłymi (chociaż płaci szaloną kwotę alimentów). I to właśnie ta mieszana dynamika rodziny przekonała aktorkę, że nawet teraz potrzebuje kogoś, z kim mogłaby porozmawiać.

„Mam dwóch różnych tatusiów i widuję [moje dzieci] przez połowę czasu” – przyznał Berry podczas niedawnego wywiadu dla Women’s He alth. „To dużo do zarządzania.”

Dlatego aktorka uznała, że najlepszym sposobem na poradzenie sobie z jej sytuacją jest ponowne pójście na terapię. „Więc czasami muszę porozmawiać z ludźmi, aby pomóc mi zrozumieć:„ Jak podejmować najlepsze decyzje dla moich dzieci? Jak mogę pomóc im poradzić sobie z tym życiem, które my – moi ojcowie i ja – daliśmy im?”. Czuję się bardzo winny. Myślisz: „Boże, powinnam była zrobić lepiej”” – wyjaśniła dalej.

„Ale jednocześnie przypomina mi się, że zawsze musimy najpierw dbać o siebie, ponieważ nie mogę być dobrą matką dla moich dzieci, jeśli nie jestem zasadniczo szczęśliwa i nie czuję się z tym dobrze ja.”

Berry ujawniła również, że reżyserowanie i granie w filmie Siniak było dobre dla jej duszy, ponieważ całe doświadczenie było „całkowicie wzmacniające”.

„Jestem w najlepszej formie, gdy muszę ciężko pracować i gdy mierzę się z wyzwaniami” – zauważyła aktorka. „Bycie w wieku, w jakim jestem i zmuszam swoje ciało do granic możliwości, przypomniało mi, że wiek to tylko liczba. Możemy kontrolować to, jak siebie definiujemy, a ja nigdy nie byłam zdrowsza i silniejsza.”

Zalecana: