Wyciągnięcie świetnej adaptacji jest trudne do zrobienia, a mimo to Hollywood regularnie huśta się za płotami. Niektóre adaptacje to hity, niektóre to niewypały, a inne przychodzą i odchodzą bez większego zamieszania. Adaptacje gier wideo rzadko działają, ale kiedy już działają, naprawdę trafiają w sedno.
Halo to najnowsza adaptacja gry wideo i choć na początku niewiele było wiadomo, fani poznali, co ma nadejść w pierwszym sezonie.
Pierwszy sezon właśnie zadebiutował, a ludzie brzmią źle, więc spójrzmy na najgorętsze ujęcia w serialu.
Czy warto oglądać „Halo”?
W marcu 2022 r. zadebiutowała Halo, długo oczekiwana seria oparta na kultowej serii gier wideo. Przez lata dyskutowano o projekcie Halo, a fani byli gotowi zobaczyć, jak serial ożywi franczyzę.
Pablo Schreiber został obsadzony jako Master Chief w serialu i prowadzi świetną obsadę serialu. Schreiber był przede wszystkim drugorzędnym wykonawcą, ale podjął wyzwanie bycia liderem.
W wywiadzie dla Collider, Schreiber mówił o graniu kultowego bohatera, mówiąc: „Cóż, oczywiście, wiedza o grach wideo określa postać, która jest w zbroi Mjolnira. Zawsze ma na sobie hełm. To jedyny szef, jakiego znamy z gier. Tego szefa zagrał i ustanowił niesamowicie zdolny i utalentowany aktor podkładający głos, Steve Downes, który był głosem szefa przez ostatnie 20 lat i jest niesamowity. Wszystko, co zrobił, ja' jestem wielkim fanem."
Oczywiście jest to moja interpretacja postaci i mojego wodza, a jedynym powodem, aby zrobić przedstawienie o Master Chiefie i Halo, jest wejście pod skafander, rozbicie postaci i zbadanie aspektów jego człowieczeństwa i co go kręci” – kontynuował.
Program emituje nowe odcinki, a ludzie mówią o swoim postrzeganiu serialu.
Krytycy łagodnie podchodzą do serialu
Więc, co krytycy mówią o Halo? Cóż, szybkie spojrzenie na Rotten Tomatoes ujawni, że krytycy nie witają serialu zbyt ciepło na małym ekranie.
W obecnej formie program ma na stronie 70% ocenę. Nie jest to złe samo w sobie, ale z pewnością nie na to liczył Paramount. Spędzili mnóstwo czasu i pieniędzy na tym programie, a ostatnią rzeczą, jakiej chcą, są przeciętne recenzje, które podważają jakiekolwiek jego postrzeganie.
Rob Owen z Pittsburgh Tribune-Review wyraził nadzieję na kierunek, w jakim zmierza program.
„Gdzie to wszystko idzie i czy równowaga przechyla się bardziej w kierunku postaci i historii, czy bardziej w kierunku scen bitewnych podobnych do gier wideo, jest niejasne, ale jeśli pierwsze dwa odcinki są jakąkolwiek wskazówką, historie postaci zwyciężą” napisał.
Max Covill z Rogera Eberta nie był jednak tak pozytywny.
„Gra wideo Halo znakomicie pozwala graczom stać się bohaterami dzięki nowemu serialowi Halo, widzowie są zamiast tego obarczeni serialem pozbawionym duszy”, napisał Covill.
To mieszana torba, ale pod koniec dnia 70% nie jest straszne.
Mając to na uwadze, ważne jest, aby zobaczyć, co fani mówią o serialu, ponieważ to dla nich program jest przeznaczony.
Fani też są letni
Niestety fani nie są tak wysoko w serialu jak krytycy. 60% na Rotten Tomatoes jest niepochlebne i to jest obecnie miejsce, w którym publiczność zajmuje widowisko.
Jeden fan był rozczarowany, że serial odbiega od tradycji Halo.
Program jest tak luźno oparty na istniejącej tradycji Halo, że jeśli zmienisz nazwy postaci i elementy kosmetyczne pojazdów/spartańskich, nie ma to już nic wspólnego z Halo. Jako fan Halo czułem się naprawdę zawiedziony”, napisali w ramach swojej recenzji.
Inny fan jednak widzi przed sobą dobre rzeczy.
„Osobiście, zabierz to z gier wideo, a serial wygląda na świetne cechy science fiction, myślę, że będzie fantastycznie, mam nadzieję, że z większym budżetem w drugim sezonie zrzuci nas z nóg” – stwierdzili.
Oczywiście, serial ma trochę pracy do zrobienia, aby zdobyć fanów i mam nadzieję, że serial odniesie sukces na tej arenie.
Po potwierdzeniu drugiego sezonu serialu, ciekawie będzie zobaczyć, jak to wszystko potoczy się dla Halo.