Nazwa Freddie Prinze Jr. jest synonimem filmów dla nastolatków z lat 90. Niedawno Freddie Prinze Jr. wypróbował aktorstwo głosowe i wkroczył do odległej galaktyki. Tak, koleś z lat 90. dołączył do epickiej serii Gwiezdne wojny. W serialu Disney XD Star Wars Rebels wystąpił mąż Sarah Michelle Gellar jako głos za Jedi Knight Kanan JarrusPrzez cztery sezony Prinze Jr. wcielał się w ulubieńca fanów Jedi, zanim dołączył do obsady Skywalker Odrodzenie.
Sam ekspert od Gwiezdnych Wojen, Prinze Jr. twierdzi, że Kanan jest najfajniejszym facetem we wszechświecie – hej, mów o perfekcyjnym obsadzie. Dni Prinze Scooby-Doo są już dawno za nim, odkąd dołączył do jednej z największych serii w historii. I chociaż myśleliśmy, że jego dni aktorskie się skończyły, aktor, który stał się Jedi, z pewnością udowodnił, że jest inaczej. Jak więc wylądował w mitologii Gwiezdnych Wojen? Dowiedz się poniżej.
6 Disney na początku nie chciał go w roli Kanana
Prinze Jr., ojciec rodziny, na jakiś czas zszedł z centrum uwagi Hollywood. Nie było jednak mowy, by mógł odmówić roli Kanana, byłego padawana Jedi i ocalałego z Zakonu 66. Na drodze do zdobycia tej roli była jednak przeszkoda – w tym DUŻA – Disney.
Aktor ujawnił szczegóły procesu przesłuchania, gdy rozmawiał z Colliderem. Pomimo całej otaczającej go tajemnicy, Prinze Jr. przyznał, że celował, mówiąc, że przeprowadził „naprawdę mocne” przesłuchanie. I pomimo dobrej pracy, jaką wykonał, nie miało to znaczenia dla ludzi z Disneya, ponieważ nie chcieli Prinze Jr.wcielić się w rolę. Według naszej sympatii dla nastolatków z lat 90. Disney miał na myśli kogoś innego dla rycerza Jedi Kanana Jarrusa.
5 Seth Green poręczył za niego
Prinze Jr., który entuzjastycznie mówił o swoich doświadczeniach z aktorstwa głosowego w serialu, prawie przegapił rolę swojego życia. Użył jednak odrobiny magii Disneya – czyli swoich uroczych umiejętności aktorskich – aby przekonać Disneya, że był właściwym wyborem dla Star Wars Rebels.
Zanim Disney poszedł do przodu z biciem serca z lat 90., dotarli do tych, którzy pracowali z utalentowanym aktorem w przeszłości. Według Collidera, zespół Disneya zadzwonił do Setha Greena, któremu się zwierzyli, aby dowiedzieć się, jaki był Prinze Jr. na planie Robot Chicken. Prinze Jr. wyjaśnił: „Przeczytałem teksty i dałem naprawdę mocne przesłuchanie, czułem się świetnie, a oni zadzwonili do Setha Greena, aby sprawdzić, czy jestem dobrym facetem”.
4 Nie wiedział, że bierze udział w przesłuchaniu do Gwiezdnych Wojen
Czy możesz sobie wyobrazić przybycie na przesłuchanie do filmu, do którego się przygotowywałeś, a potem odkrycie, że to zupełnie inna rola? Nie możemy powstrzymać się od niepokoju i zdenerwowania na samą myśl. Cóż, tak się złożyło, że Prinze Jr. był tym pechowym - lub szczęśliwym -.
Według aktora, ponieważ Gwiezdne Wojny są tak tajemnicze we wszystkim, Prinze Jr. nie miał pojęcia, że wchodzi do sali przesłuchań jednej z największych serii. Najpopularniejszy aktor późnych lat 90. wyjaśnił: „Kiedy wszedłem, nie wiedziałem, że to Gwiezdne Wojny, ponieważ są tak głupio tajemnicze we wszystkim”. Kontynuował: „Byłem na parkingu i był ten legendarny aktor głosowy. Nie powiem jego imienia, ale palił jointa na parkingu i powiedział:„ Och, jesteś tu dla Gwiezdne Wojny?” Odpowiadałem: „Nie, człowieku, jestem tu po coś, co nazywa się Wilczym Stadem”. Mówi: „Nie, stary, to Gwiezdne Wojny”. I mimo tego, że nie wiedział, i tak udało mu się przesłuchanie!
3 Mistrz animacji był po stronie Prinze Jr
Może początkowo nie miał Disneya po swojej stronie, ale była jedna osoba, która ręczyła za przyjęciem aktora - Dave Filoni to jego imię. Kiedy Prinze Jr. przybył na przesłuchanie do roli, o której nie miał pojęcia, wszedł do pokoju, by znaleźć Filoniego w „głupawym kowbojskim kapeluszu”.
Okazuje się, że facet, który konsekwentnie nosi głupkowate kapelusze i sprawia, że wyglądają fajnie, jest człowiekiem, któremu Prinze Jr. musi podziękować za rolę życia. Podczas gdy Disney nie był zainteresowany ściganiem chłopca z plakatu z lat 90., Filoni desperacko go pragnął. Aktor głosowy wyjaśnił: „Disney nie chciał mnie. Chcieli kogoś innego, ale Dave chciał mnie. Więc później tego samego dnia dostałem telefon mówiący: „Hej, dostaniesz tę rolę”.
2 Był w „Gwiezdnych Wojnach Rebelianci” przez cztery sezony
Odziedziczony projekt najwyraźniej miał być jego! Skończył jako głos za Jedi z zarozumiałym uśmiechem przez długie cztery sezony. Jak już wspomniano, ojciec był niechciany do tej roli, ale gdy głowy Disneya powiedziały „tak” Prinze Jr., nie było odwrotu. Jak na ironię, po drugim sezonie Disney nalegał, aby Rycerz Jedi Kanan Jarrus żył dalej. Oznaczało to, że musieli zatrzymać Prinze Jr. na pokładzie, ponieważ powiedzieli, że musi być w „każdym odcinku”.
"Dave i ja rozmawialiśmy o tym, że zginę z ręki Maula, pod koniec drugiego sezonu, ale wtedy ci sami ludzie, którzy nie chcieli mnie do projektu, nagle powiedzieli: "Nie, on nie może umrzeć. Musi być w każdym odcinku. Och, jaka ironia!
1 Wcielił się ponownie w rolę Breif Cameo w „Rise Of Skywalker”
Prinze Jr. w Star Wars Rebels nie był jego ostatnim pobytem w odległej galaktyce! Nic dziwnego, że po jego niesamowitej pracy głosowej w animowanym serialu Disney XD ponownie wcielił się w rolę rycerza Jedi Kanana Jarrusa w filmie Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie.
Filoni, która po raz pierwszy miała rację wybierając Prinze Jr.być głosem za Kananem, jest tym, który zwrócił się do aktora o występ. Ponownie, z powodu okrytej tajemnicą, Prinze Jr. nie powiedział, że to będzie dla The Rise of Skywalker. Wyglądało to tak: otrzymał telefon od twórcy Star Wars Rebels [Filoni] z pytaniem, czy chce nagrać kilka kwestii dla Jedi, którego grał przez cztery lata. Odpowiedź Prinze Jr.: „Byłem jak, tak, cokolwiek wy potrzebujecie. Zawsze lubię to robić. „I tak od razu pomyślałem„ och, to do filmu!”