Ten film o adaptacji gier wideo zbombardowany w kasie tracąc 100 milionów dolarów

Ten film o adaptacji gier wideo zbombardowany w kasie tracąc 100 milionów dolarów
Ten film o adaptacji gier wideo zbombardowany w kasie tracąc 100 milionów dolarów
Anonim

Uruchomienie filmu z ziemi i na dużym ekranie wymaga wielu lat pracy dużej grupy osób. Dotyczy to zwłaszcza filmów animowanych, a projekty takie jak Kraina lodu i Śpiewaj mogą zająć wyjątkowo dużo czasu. W związku z tym tym bardziej boli, gdy te filmy nie docierają do globalnej publiczności.

W 2000 roku pojawiła się adaptacja gry wideo, która miała na celu wejście na rynek animacji, a ten film miał duży potencjał. W końcu jednak wypalił w kasie i stracił do 100 milionów dolarów.

Spójrzmy wstecz na tę adaptację i zobaczmy, jak straciła tak dużo pieniędzy.

Adaptacje gier wideo mają burzliwą historię

Och, adaptacje gier wideo, jak cię kochamy i nienawidzimy. Ten gatunek był czasami bardzo frustrujący, szczególnie na początku. Stwierdzenie, że doszło do mieszanego worka sukcesu, byłoby niedopowiedzeniem, ponieważ filmy te wahały się od zabawnych igraszek po totalne śmieci.

W ostatnich latach widzieliśmy kilka zabawnych adaptacji z Detektywem Pikachu, Sonic the Hedgehog, a nawet najnowszym filmem Mortal Kombat. Musieliśmy też zobaczyć pożary śmietników, takie jak Super Mario Bros., Doom, Bloodrayne i DOA: Dead or Alive.

Bez względu na to, jak źle się stało, Hollywood wytrwale szuka ogromnej serii filmowej opartej na serii gier wideo. Z pewnością wygląda na to, że Sonic ma szansę, aby to się stało, ponieważ sukces pierwszego filmu wprowadził do produkcji kontynuację i ponownie rozpalił ogromne zainteresowanie klasyczną postacią.

W 2000 roku adaptacje gier wideo nie były tam, gdzie są teraz, ale studia wciąż próbowały zrobić coś wielkiego. Z tego powodu klasyczna franczyza miała swój moment, by zabłysnąć na wielkim ekranie.

'Final Fantasy: The Spirits Within' został wydany w 2001 roku

W 2001 roku Final Fantasy: The Spirits Within przygotowywało się do premiery, a fani serii byli gotowi zobaczyć, jak film Final Fantasy będzie wyglądał na dużym ekranie. Projekt generował pewien szum, a świat obserwował, czy adaptacja gry wideo może nadejść i przekroczyć oczekiwania.

Ten ogromny projekt był herkulesowym wysiłkiem zespołu, który spędził cztery lata, budując go i składając w całość. To był ogromny powód, dla którego projekt był najdroższą adaptacją gry wideo w historii przez wiele lat i był rekordem, który utrzymywał, dopóki nie został strącony przez Prince of Persia: The Sands of Time.

Dzięki gigantycznemu budżetowi The Spirits Within był w stanie zebrać imponującą obsadę głosową, w której znalazły się takie nazwiska jak Ming-Na Wen, Alec Baldwin, James Woods i Donald Sutherland. To mnóstwo talentu, co dodatkowo zwiększyło podekscytowanie, jakie fani odczuwali w związku z filmem.

Wkrótce nadszedł czas na właściwe wydanie. Niestety w kasie ten film nie był w stanie zrobić nic imponującego.

Stracił 100 milionów dolarów

Duży budżet i wbudowana publiczność nie gwarantują sukcesu filmu, a ludzie stojący za The Spirits Within dowiedzieli się o tym po premierze filmu i byli rozczarowani kasami.

W przeglądzie wyników kasowych filmu, Bomb Report stwierdził: „The Spirits Within zakończył swój krajowy cykl z zaledwie 32 131 830 dolarami. Film był w większości niewypałem również za granicą, przynosząc 53 miliony dolarów - w tym bardzo rozczarowujący bieg w Japonii, który przyniósł 6 milionów dolarów. Była to poważna katastrofa dla Square Company, która zamiast przewidywanego zysku w wysokości 6 milionów dolarów wykazała roczną stratę w wysokości 84 milionów dolarów, głównie przypisaną do filmu. Uwzględniając wydatki Sony na film obraz, Final Fantasy: The Spirits Within stracił 100 milionów dolarów.„

Aby dodać zniewagę do kontuzji, ten film nie był szczególnie lubiany przez krytyków i fanów.

Nazywanie tego filmu kolosalnym niewypałem byłoby niedopowiedzeniem, ponieważ rzadko kiedy film traci tak dużo pieniędzy. Studio wyraźnie wierzyło, że wykorzystanie dużego budżetu, aby naprawdę wydobyć z filmu to, co najlepsze, było drogą do zrobienia, ale przeoczyło atrakcyjność filmu i jego ogólną jakość.

Po 20 latach niewiele osób pamięta ten film, poza tymi, którzy są wielkimi fanami serii. Adaptacje gier wideo przeszły długą drogę od czasu, gdy ten film trafił do kasy, a fani nie mieliby nic przeciwko wspólnemu projektowi Final Fantasy, o ile tym razem jest znacznie lepiej.

Zalecana: